Terapia przewlekłego bólu

Człowiek nie jest tylko ciałem, nie jest swoim umysłem, nie jest też tylko swoim duchem, by wymienić tylko kilka aspektów ludzkiej egzystencji. Owszem, każda z tych sfer jest ważna, natomiast czasem pewne okoliczności utrudniają nam zwrócenie uwagi na fakt, że te wymiary naszego człowieczeństwa wzajemnie się przenikają, a nie istnieją obok siebie.

Taką okolicznością, która utrudnia życie w pełni jest doświadczanie przewlekłego bólu. Zdecydowanie trudniej jest zadbać o własny dobrostan, gdy nieustannie ciało przypomina nam, że coś jest z nami nie w porządku. Ciągnie to za sobą w konsekwencji bardzo dużo nieprzyjemnych myśli, wprowadza to nas w stan niepewności co będzie ze mną jutro, rezygnacji, często złości, poczucia niesprawiedliwości, smutku. Te nieprzyjemne depositphotos_105199394-stock-photo-chronic-pain-word-cloudodczucia potrafią oddalić nas od życia, które moglibyśmy nazwać wartościowym.

Mogłoby się wydawać, że takie trudności wymagają jedynie opracowywania nowych, skuteczniejszych leków przeciwbólowych. Niestety, do tych najsilniejszych (opiatów) nasze mózgi bardzo szybko się przyzwyczajają i – by działać – domagają się stosowania coraz wyższych dawek, co może zagrażać naszemu zdrowiu, a nawet życiu.

Nie trzeba być terapeutą, by wiedzieć, że uszczerbek na zdrowiu fizycznym może powodować trudne do zniesienia stany psychiczne. Z powodu tych trudnych doświadczeń wszelakiego rodzaju część osób przewlekle cierpiących decyduje się na wsparcie psychologiczne.

Z pomocą przychodzi tutaj współczesna myśl behawioralna, konkretnie w formie terapii ACT. Bazuje ona na znanych już w tradycji behawiorystycznej metodach procedur opartych na ekspozycji. Tym różni się jednak od tradycyjnej terapii poznawczo-behawioralnej, że skupia się na negatywnych myślach związanych z bólem nie po to, by podważyć ich racjonalność, ale by potraktować je jako elementy ekspozycji na ból. W założeniu terapii ACT uciekanie od bólu lub ciągła walka z takimi myślami prowadzi do klinczu, który w przypadku bólu może dosłownie paraliżować nasze kolejne kroki.

Kolejnym krokiem jest „odklejanie” się od tych myśli, a więc spostrzeganie ich nie tyle przez pryzmat ich treści, co raczej z perspektywy obserwatora. To nie treść tych myśli jest problemem, a to jak bardzo jesteśmy do nich przywiązani i jak na nią reagujemy. Akcent postawiony jest na aktywny proces reagowania na daną myśl – na przyglądanie się jak reagujemy, czy w ogóle reagujemy, w jakich kontekstach na nią reagujemy. Proces ten służy zmianie perspektywy na bardziej akceptującą i uważną.

Trzecim aspektem procedur skierowanych na przewlekły ból jest rzucenie światła na strategie radzenia sobie z bólem, a w kontekście tych najgłębszych osobistych wartości. ACT pomaga tutaj rozjaśnić ścieżkę, którą klient chce iść, niosąc ze sobą swoje cierpienie. Często osoby przewlekle cierpiące wstrzymują swoje życiowe cele na długi czas. Terapia wspiera w takich sytuacjach wskazując na pierwszy możliwy, nawet najmniejszy, ale jasno sformułowany krok w kierunku pożądanych celów i wartości.

Terapia ACT dowodzi na polu przewlekłego bólu swojej skuteczności. I tak jak w porównaniu ze standardowymi procedurami leczenia (Medical Treatment As Usual) poziom stresu i bólu nie malał, tak osoby, które brały udział w cotygodniowych spotkaniach grupowych, gdzie stosowano ACT brały po skończeniu badania aż 9 razy mniej dni na zwolnieniu chorobowym od grupy osób podejmujących standardowe leczenie (Dahl, Wilson, Nilsson, 2004). W badaniach follow-up tendencja do brania zwolnienia chorobowego w grupie korzystającej ze standardowej pomocy medycznej wzrastała, a w grupie w której stosowano ACT – utrzymywała się na stabilnym, bardzo niskim poziomie. Inne badania wskazują, że aż 81% badanych, z którymi stosowano protokoły ACT wskazywało na zmianę idącą w kierunku podążania za własnymi wartościami, gdzie zmiana zakładała redukcję mechanizmów kontrolowania bólu (Vowles, Fink, Cohen, 2014). Tutaj znów nie zauważono zmniejszenia poziomu odczuwanego bólu, a więc zmiana zaszła w postawie, którą te osoby wobec swojego cierpienia przyjęły, z bardzo dobrymi rezultatami.

Wyniki te dowodzą skuteczności stosowania modelu ACT w przywracaniu osób cierpiących do codziennego, normalnego życia – czy to w pracy, czy w szkole, czy we wszelkich innych dziedzinach, które klienci uznają za ważne.

 

Źródła: Dahl, J., Wilson, K. G., & Nilsson, A. (2004). Acceptance and commitment therapy and the treatment of persons at risk for long-term disability resulting from stress and pain symptoms: A preliminary randomized trial. Behavior Therapy,35(4), 785-801. doi:10.1016/s0005-7894(04)80020-0

Vowles, K., Fink, B., & Cohen, L. (2014). (543) Acceptance and Commitment Therapy for chronic pain: a diary study of treatment process in relation to reliable change in disability. The Journal of Pain, 15(4). doi:10.1016/j.jpain.2014.01.455