Czasami w głowie pojawiają się myśli, które nie pozwalają nam działać albo to działanie zaburzają. „Jesteś beznadziejna/ny”, „To totalna porażka”, „Nic nie potrafię” – to tylko kilka przykładów.

Co się dzieje kiedy pojawiają się te myśli? Walczymy, chcemy się ich pozbyć. Staramy się o nich nie myśleć….a tym samym bardziej o nich myślimy.

Jak to jest z tą walką z myślami? By poszukać odpowiedzi na to pytanie chciałabym zaproponować Ci teraz pewną metaforę.

Wyobraź sobie, że jesteś kierowcą autobusu.Jedzie z Tobą wielu pasażerów. Jednak Ci z ostatnich siedzeń są wyjątkowi. To najstraszniejsze potwory jakie możesz sobie wyobrazić. Masz z nimi taką umowę, że zostaną na końcu autobusu, ale musisz jechać tam gdzie oni chcą. Umowa wydaje się być dogodna dla obu stron, zatem zgadzasz się.

Potwory: Jedź w lewo!

Ty: Ok, jadę w lewo!

Potwory: Teraz w prawo, dalej prosto.

Ty: Jasne, jedziemy!

Po jakimś czasie myślisz sobie „hmm to ja chcę jechać w lewo, przecież to nie tak, że ktoś decyduje za mnie”. Jednak…z czasem odczuwasz coraz większą frustrację.

W końcu nie wytrzymujesz napięcia. Zatrzymujesz autobus i kierujesz się na jego tył. „Czas się rozprawić z tymi potworami, ja chcę podejmować decyzję o kierunku jazdy, to MÓJ autobus!”

Potworom się to bardzo nie podoba! Atakują Cię, grożą….i wracasz na miejsce jadąc tam gdzie one chcą. Zatrzymałeś autobus, na drodze zrobiły się korki…a akcja zakończyła się niepowodzeniem.

W takim razie co możesz zrobić? Wiemy już, że potworów z autobusu nie wyrzucisz, walka z nimi tylko dokłada trudności. Zatem spróbuj zaakceptować to, że są one integralną częścią Twojego autobusu. Spróbuj trzymać mocno swoją kierownicę, patrzeć przed siebie, obserwować drogę.

Prawdopodobnie często będziesz słyszeć komentarze potworów czy innych pasażerów autobusu. Mają prawo by mówić swoje zdanie krytykować, czasem nawet krzyczeć. Tak samo Ty masz prawo kierować autobus ku swoim celom i wartościom.

Każdy z nas jest na co dzień kierowcą autobusu…ten autobus to nasze życie. Pasażerowie to myśli. Potwory to nasze trudności, myśli dręczące. Czasem skłaniające do unikania, czasem przejmujące kontrolę nad innymi myślami.

By świadomie kroczyć ścieżką życia ku temu co dla nas ważne, ku temu co chcemy i lubimy robić dobrze jest zwrócić uwagę na to co się dzieje w naszej głowie. Jakie pojawiają się myśli? Jak te myśli wpływają na nasze działania?

To jak walczymy z potworami czy je akceptujemy takimi jakie są i bierzemy ze sobą (no w końcu one są częścią autobusu, bez nich nie był by taki sam)?

Wiktoria Zielińska

 

źródła:

Hayes, S, Strosahl, K. D., Kelly, W. G. (2013). Terapia akceptacji i zaangażowania. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego