Jeden z moich ulubionych zespołów, w jednej z moich ulubionych piosenek przekonuje, że „Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty… ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze”.
W idealnym świecie tak właśnie byłoby idealnie; w trudnych dla nas momentach wystarczyłaby rozmowa, ciepłe spojrzenie, przytulenie przez partnera/partnerkę. Niestety…
W naszym realnym świecie tytanowa czasem praca partnera nad przekonaniem nas na przykład, że jest z nami szczęśliwy, kocha nas i nigdzie się nie wybiera nawet, jeśli czasem podejmiemy własne autonomiczne decyzje bądź zadbamy o swoje potrzeby; odczarowaniem naszych przekonań o tym jak bardzo beznadziejni jesteśmy czy odwrotnie – spowodowanie, że partner i dzieci wydadzą nam się znowu wystarczająco atrakcyjni by z nimi pozostać , nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Dlaczego tak się dzieje? I co zrobić żeby po raz kolejny nie zostać samemu?
Próby odpowiedzi na te i podobne pytania starają się udzielić B. Stevens i E. Roediger w książce wydanej przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne pt. „Emocjonalne pułapki w związkach. Jak przełamać negatywne wzorce zachowań?”. Autorzy sugerują, że powodem powyższych problemów w
większości przypadków są cechy zaburzonej osobowości i spoglądanie na otaczający świat przez pryzmat swoich „dziecięcych okularów”, czyli schematów, które są „niczym krótkie filmiki zawierające złożone wspomnienia, w tym silne emocje oraz reakcje ciała”, stanowiące podstawę postrzegania świata, a przez to i podejmowanych działań. Sposobem natomiast ma być zaangażowane działanie w wypełnianie poszczególnych ćwiczeń poradnika – jak sami piszą o swojej książce – które pozwoli nam
rozwijać w sobie Zdrowego Dorosłego, a – cytując autorów – „zdrowy związek tworzą dwie zdrowe dorosłe osoby”
Autorzy w prosty sposób wprowadzają czytelnika w świat terapii schematów; wyjaśniają i pomagają zidentyfikować własne schematy oraz style radzenia sobie z nimi, które wikłają nas jeszcze bardziej w
takie uczucia jak lęk, smutek, rozczarowanie czy bezradność. Następnie pokazują, opierając się na przykładach, w jaki sposób schematy między członkami rodziny czy przyjaciółmi wchodzą w interakcje, tłumacząc na przykład na czym polega kompatybilność schematów romantycznie
rozumiana jako dwie połówki jabłka i że nie gwarantuje ona wcale zdrowej relacji między partnerami. Najobszerniejsza część książki dotyczy jednak trybów, czyli tego, co „widać”, gdy uruchamiają się w nas schematy i nasze reakcje na nie, a czego świadomość jest niezbędna dla ich przezwyciężania.
Tutaj autorzy również zadbali o liczne przykłady dla lepszego zrozumienia teorii ale przede wszystkim o dziesiątki ćwiczeń do zrobienia, przemyślenia, omówienia w parze tak, by na końcu zachęcić nas do
uważności , akceptacji, zaangażowanego działania zgodnego z naszymi wartościami dla budowania a następnie wzmacniana w nas naszego Zdrowego Dorosłego. Czasami słyszę w gabinecie, że brakuje warsztatów, na których moglibyśmy się uczyć jak budować dobre zdrowe związki. Po przeczytaniu „Emocjonalnych pułapek w związkach” uważam, że gdyby
takie warsztaty istniały, ta książka mogłaby wchodzić do kanonu lektur obowiązkowych.

mgr Joanna Wojciechowska,
psychoterapeutka OTPB