Większość z nas posiada swoją ulubioną postać z fikcyjnego świata kultury popularnej. Pochłaniają nas historie superbohaterów z Gwiezdnych Wojen, Diuny, Marvela, Władcy Pierścienia czy Harrego Pottera. Śledząc je przenosimy się w fikcyjne światy, doświadczamy wielu niesamowitych przygód i razem z naszymi ulubieńcami przeżywamy cały wachlarz różnych emocji. 

Dzięki zawartym w filmach, grach, komiksach i książkach historiom mamy możliwość lepszego rozumienia i nadawania sensu otaczającej nas rzeczywistości, a zarazem uzyskania do niej pewnego dystansu. Z biegiem czasu więzi jakie tworzymy ze swoimi bohaterami stają się częścią naszego świata społecznego i są dla nas równie ważne i realne jak te z rodziną czy przyjaciółmi. W psychologii nazywamy ten typ relacji paraspołecznym.

Jak tworzy się wspaniałe historie życia?

Warto się zastanowić czy te fantastyczne historie nadal byłyby tak wspaniałe, gdyby nasz bohater nie miał słabości, nie był zaangażowany w wewnętrzną walkę, nigdy nie popełniał błędów lub osiągnięcie jego wymarzonych celów było proste i nie wymagało wytrwałości?

Podobnie jak to, że prawdziwie pasjonujące stają się historie bohaterów dopiero wówczas jeśli związane są z wyzwaniami, tak bogactwo sensu i celu życia jest bardziej widoczne w trudnych chwilach naszego życia, gdy zmagamy się z problemami lub doświadczamy cierpienia. Wtedy również zdobywamy nowe umiejętności i odkrywamy co jest dla nas w życiu ważne i na kogo możemy liczyć. 

Czarne charaktery i potwory

W każdym fantastycznym świecie mamy antybohaterów, ciemne moce czy potwory. Jeśli odniesiemy te postaci do naszego wewnętrznego świata psychiki, możemy zauważyć, że to jak traktujemy siebie samych, nasz wewnętrzny głos, nasze Ja  czasami bardzo przypomina Lorda Voldemorta, Suroamana czy inny czarny charakter. Dzięki fantastycznym historią możemy lepiej zrozumieć jak powstaje taka postać, jakie ma intencje oraz jak można z nią walczyć. 

Czasem nazwanie i zrozumienie swoich wewnętrznych potworów, pomaga nam być bardziej uważnym na schematy działania, które oddalają nas od tego jakimi chcielibyśmy być ludźmi. Samo wypowiedzenie “imienia którego nie można wypowiadać” może spowodować, że nasz wewnętrzny potwór traci część swojej mocy. Przede wszystkim daje nam to nadzieję, że zmiana i powrót na “jasną stronę mocy” jest możliwy nawet jeśli historie przyjmują zły obrót.

Moce fantastyczne a naukowo udowodnione interwencje

Jeśli przyjrzymy się bliżej historią superbohaterów zauważymy, że ich moce i umiejętności, które wykorzystują by osiągać zamierzone cele, podobne są do kluczowych procesów psychologicznych aktywizowanych w psychoterapii np. stawienie czoła trudnym emocjom i myślom z otwartością; odnajdywanie w sobie nowych zasobów, które pozwalają nam zobaczyć naszą sytuację w nowy sposób; postrzeganie siebie samego w głębszy, bardziej autentyczny i troskliwy sposób, czy też angażowanie się w wybrane przez siebie cele i odkrywając działań, które pomagają nam realizować to co dla nas istotne. 

Podobnie jak nasi bohaterowie, odkrywają swoje supermoce, my również możemy odkrywać i trenować umiejętności takie jak np. przyjaźń, kreatywność, mądrość czy samokontrola. 

Wprawdzie w wielu historiach odnajdujemy gotowe rozwiązania, które edukują nas co do radzenia sobie z życiowymi trudnościami. Nie powinniśmy jednak korzystać z rad naszych bohaterów, jak z “recepty”, czy też gotowych protokołów interwencji psychoterapeutycznych, a raczej odnajdywać w nich analogię do naszych własnych sytuacji życiowych i znajdować inspirację do podejmowania się nowych rozwiązań. 

Warto również sprawdzić czy proponowane metody zbieżne są z tym, co rzeczywiście udało się potwierdzić naukowcom w badaniach, konsultując je ze specjalistą, który profesjonalnie zajmuje się problematyką zdrowia psychicznego. 

Superterapeuta i jego drużyna

Jeśli zdecydujecie się, by w pracy nad Waszym rozwojem lub trudnościami skorzystać z profesjonalnej pomocy, możecie niekiedy oczekiwać spotkania z mistrzem Yoda lub którymś z nauczycieli Hogwartu. Człowiekiem, który dysponuje magicznymi zdolnościami, nie popełnia błędów, a już z całą pewnością sam ma wszystkie problemy życiowe za sobą. Nic bardziej mylnego. 

Wprawdzie psychoterapeuta szkoli się w metodach pracy, które są skuteczne. Listę psychoterapii o naukowo potwierdzonej skuteczności prowadzi między innymi Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne APA (https://www.div12.org/treatments/) Jednak on sam, tak jak i Wy zmaga się z własnymi demonami, Sithami, czy też trudnościami, które towarzyszą każdemu bogatemu w doświadczenie życiu.

Dobrze jeśli w swojej drodze zawodowej terapeuta korzysta ze wsparcia swojej pracy w superwizji. Brzmi jak rodzaj magii, w rzeczywistości jest to po prostu rodzaj nadzoru ze strony bardziej doświadczonych terapeutów oraz zespołu czyli drużyny z którą pracuje i na którą może liczyć w chwilach słabości i zwątpienia. Dzięki temu ma możliwość wzbogacania własnych umiejętności i doświadczenia zawodowego, które docelowo mają służyć klientowi zgłaszającemu się po pomoc.

Hubert Czupała