Zacznę od tego, że zaryzykuję stwierdzenie, iż zdecydowana większość z nas zna ten moment, gdy w określonych sytuacjach w naszej głowie, jakby same, nieproszone, pojawiają się uporczywe myśli, a po nich związane z nimi nieprzyjemne emocje. Po chwili , gdy emocje opadną, orientujemy się, że nie po raz pierwszy nasza głowa „podyktowała” nam podobne lub nawet te same „co zawsze” myśli i po raz kolejny zachowaliśmy się w taki sposób jak już mieliśmy się nie zachowywać, bo to nie był…