Kiedy zobaczyłam książkę Anny Wietrzykowskiej „Niewidzialni rodzice. Jak rozmawiać o niepłodności”, od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Tematyka okołoporodowa jest mi bliska, a kwestie psychologiczne w tym obszarze od dawna wydają mi się ważne – choć wciąż zbyt rzadko obecne w codziennych rozmowach i przestrzeni publicznej.
Dlaczego „niewidzialni”? Niepłodność, choć jest chorobą, nie ma zewnętrznych objawów. Nie widać jej ani na ciele, ani na twarzy. Nie unosi się wokół w rozmowach, nie sygnalizuje się światu. Z zewnątrz – wszystko może wyglądać jak wygoda, niezależność, „kariera przed dziećmi”. A wewnątrz – strach, pustka, rozpacz, tęsknota, ból, milczenie. Nieskuteczne starania, wielokrotne straty. Brak słów, brak pytań, brak obecności. Książka Wietrzykowskiej sprawia, że ci niewidzialni ludzie – nabierają kształtów. Autorka daje im głos, kolory, prawo do opowiedzenia swojej historii. Ale też nie zapomina o tych, którzy są obok – partnerach, przyjaciołach, rodzicach, współpracownikach – ludziach, którzy czasem nie rozumieją, a czasem po prostu nie wiedzą, jak być blisko. To książka o budowaniu mostów – między doświadczeniem niepłodności a światem, który często nie wie, jak na nie odpowiedzieć.
Autorka – psycholożka, psychoterapeutka i seksuolożka – zaprasza nas do świata osób, których rodzicielstwo toczy się gdzieś pomiędzy nadzieją a stratą. Jak pisze: „To nie są pary, które po prostu nie mają dzieci. To są pary, dla których dzieci są całym światem, ale w ich świecie są one nieobecne.”
Książka jest podzielona na rozdziały, które prowadzą czytelnika przez kolejne warstwy tego doświadczenia. Na początku autorka tłumaczy, czym jest niepłodność, jak często występuje i z jakimi mechanizmami się wiąże. Potem przechodzi do tego, co mniej widoczne, ale bardziej dotkliwe – emocji. Opisuje, co przeżywają osoby starające się o dziecko, co czują ich bliscy, jakie przekonania – często nieuświadomione – kształtują reakcje otoczenia.
Wietrzykowska nie unika trudnych tematów. Pisze o niepłodności w parach jednopłciowych, o poronieniach, o nieskutecznych próbach in vitro. O nadziejach, które umierają po cichu. O rozmowach, które nigdy się nie odbyły, i o wsparciu, które nigdy nie zostało dane – często nie ze złej woli, ale z bezradności.
Autorka dzieli się też obrazami z życia gabinetowego – historiami osób, które trafiają na terapię z bagażem ciszy i milczenia. To nie są suche przypadki – to żywi ludzie. Dzięki tym opowieściom książka zyskuje głębię – pozwala się zatrzymać, zobaczyć, poczuć. Pokazuje, jak codzienne słowa, pytania, pozornie niewinne uwagi mogą ranić – i jak można inaczej.
Autorka odpowiada na ważne pytania: jak rozmawiać o niepłodności? Jak być obok – nie za blisko, nie za daleko? Jak wspierać, nie raniąc – nawet w dobrej wierze? Jak żyć, kiedy nic nie wiadomo? Jak być w teraźniejszości, kiedy całe życie jest uzależnione od jednego upragnionego 'kiedyś’?
Niewidzialni rodzice to książka potrzebna. Dla tych, którzy zmagają się z niepłodnością. Dla ich rodzin, przyjaciół, współpracowników. Dla specjalistów – terapeutów, lekarzy, doradców. Ale też po prostu dla każdego, kto chce rozumieć więcej i widzieć dalej. To książka, która nie moralizuje, ale zaprasza do empatii. Do bycia obok – z sercem i uważnością.